26 listopada 2008

Kultura korporacyjna (2)

Gabory lubią się wyróżniać. Moja sekcja RnD ma długotrwałe tradycje naklejania czegoś na drzwi. Zwykle kartki A4 z czymś tam...

Po przeniesieniu przeniosło się to jednak na całą nową lokalizację (piętro):


przez co przestało być wystarczająco oryginalne. Zresztą było nieudolnie naśladowane przez innych (drzwi po lewej).



Paradoksalnie nasze drzwi widać na przeciwko głownego wejścia do firmy (Szklana ściana, szklane drzwi). Więc zasługiwały na specjalną (oryginalną BHPowską) tabliczkę, zafundowaną osobiście przeze mnie:



Jednak po paru dniach od przeprowadzki, okazało się że w budynku grasuje ... kotożerca. Dla mnie oczywistym jest że pewnych rzeczy w pracy się nie robi, WIĘC na drzwiach pojawiła się kolejna "tabliczka"...



Zainteresowani wiedzą o co chodzi.

Tak swoją drogą cikawe co na to powiedzą ludzie z zewnątrz... oraz psychiatrzy.

2 komentarze:

kin pisze...

się wypowiadać nie będzie ;p hehe buziak

kin pisze...

mialo byc psycholog sie wypowiadac nie bedzie ;p